|
Kilka słów o nas, czyli Łużyckiej Drużynie Łuczniczej...
Nasza nazwa Łużycka Drużyna Łucznicza, może wydawać się nieco
skomplikowana, jednakże staraliśmy się jak najzwięźlej zawrzeć w niej
charakter naszej organizacji. Nawiązanie do łucznictwa tradycyjnego
określa rodzaj kontaktu z łukiem jaki propagujemy (a form zabawy z tą
bronią jest wiele od strzelania sportowego, przez rekreacyjne do
myślistwa) i wskazuje na przywiązanie do naszego rodzinnego regionu
(historycznych Łużyc), a także określa nas na tle całej masy grup
odtwarzających historię, przeważnie nazywanych bractwami rycerskimi,
czyli ludzi należących do Ruchu Rycerskiego w Polsce i za granicą.
Naszym głównym celem jest propagowanie łucznictwa (jego tradycyjnej
formy) oraz odtwarzanie historii wieków średnich. Dążymy do tego
starając się odtworzyć (w miarę możliwości jak najwierniej) oddział
łuczniczy (strzelczy) z przełomu XIV/XV wieku (zarówno broń, jak i
strój oraz oporządzenie). Pojawiamy się na wszelkiego rodzaju
imprezach, gdzie za niewielką opłatą (nie pokrywającą kosztów
inwestycji w sprzęt) umożliwiamy wszystkim chętnym przeżycie wspaniałej
przygody, jaką jest strzelanie z łuku tradycyjnego.
Szkolimy także młodych łuczników, którzy mają później stawać w szranki
z innymi strzelcami z bractw rycerskich, nadając smaczku turniejom
średniowiecznym oraz inscenizacjom historycznych bitew. Można nas
spotkać w sezonie letnim na naszej strzelnicy łuczniczej oraz na
okolicznych turniejach rycerskich, gdzie bierzemy udział w turniejach
łuczniczych, w sezonie zimowym zaś w sali baletowej MDK w Lubaniu,
gdzie trenujemy łucznictwo tradycyjne do kolejnego sezonu letniego.
Do
niedawna zainteresowanie łukiem każdego z naszych członków miało
charakter bardzo indywidualny (część z nas była związana z Bractwem
Rycerskim Zamku Czocha, część próbowała mierzyć się z łukiem
sportowym, a część najzwyczajniej kontynuowała zabawy z dzieciństwa).
Połączyło nas jednak zamiłowanie do łucznictwa tradycyjnego i historii
średniowiecza.
Od momentu, kiedy poznaliśmy się bliżej i zawiązaliśmy znajomość,
przestaliśmy strzelać każdy dla siebie i zaczęliśmy trenować
wspólnie, by brać udział w turniejach łucznictwa tradycyjnego
oraz propagować tę piękną sztukę na wszelkiego rodzaju festynach i
imprezach charytatywnych (nasz pierwszy kontakt z szerszą publiką miał
miejsce podczas pikników charytatywnych organizowanych przez
naszą parafię na których, dzięki udostępnianiu łuku gawiedzi
pomagaliśmy pozyskiwać fundusze na szczytne cele). Chęć rywalizacji z
bracią łuczniczą zawiodła nas na zamek Czocha, gdzie podczas IVgo
Turnieju Rycerskiego na Zamku Czocha A.D. 2006, w turnieju łuczniczym,
nasi członkowie zajęli miejsca: pierwsze, trzecie i czwarte. Nie chcąc
ograniczać się do wystąpień wyjazdowych, a także pragnąc propagować
idee łucznictwa tradycyjnego, zorganizowaliśmy I Turniej Łucznictwa
Tradycyjnego O Pierścień Burmistrza Lubania (który odbył się w
ramach obchodów Dni Lubania, nawiązując do wiekowej, acz
zarzuconej, tradycji Strzelań do Ptaków, które to
odbywały się w naszym mieście już w XIV wieku).
Na dzień dzisiejszy trzon naszego Towarzystwa Łucznictwa Tradycyjnego
Łużycka Drużyna Łucznicza, stanowią: Krzysztof Doliński, Andrzej
Zabrocki, Łukasz Doliński, Karol Sekuła oraz Jerzy Leśniewski. W takim
to składzie najczęściej pojawiamy się publicznie. Nie mniej jednak,
liczba osób związanych z naszą grupą, bądź starających się wejść
w nasze szeregi jest znacznie większa.
Czym się zajmujemy? Naszym głównym celem jest propagowanie
łucznictwa (a zwłaszcza jego tradycyjnej formy) oraz odtwarzanie
historii wieków średnich. Dążymy do tego starając się odtworzyć
(w miarę możliwości jak najwierniej) oddział łuczniczy (strzelczy) z XV
wieku (zarówno broń, jak i strój oraz oporządzenie).
Pojawiamy się na wszelkiego rodzaju imprezach, gdzie za niewielką
opłatą (nie pokrywającą kosztów inwestycji w sprzęt) umożliwiamy
wszystkim chętnym przeżycie wspaniałej przygody, jaką jest strzelanie z
łuku. Szkolimy także łuczników, którzy mają
później stawać w szranki z innymi strzelcami z bractw
rycerskich, nadając smaczku turniejom średniowiecznym oraz
inscenizacjom historycznych bitew.
W niedalekiej przyszłości planujemy poszerzyć nasza działalność o
pokazy walk. Staramy się być wszędzie tam gdzie jesteśmy zapraszani lub
sami zainteresujemy organizatorów możliwością zorganizowania
strzelania z łuku. Część łuków oraz strzał, z których
strzelamy, jest produkcji firmy ŁUKBIS (popularnie zwane Bisokami) a
część naszej własnej. Stroje szyjemy sami czerpiąc informacje z rycin
oraz książek historycznych. Jeden z naszych członków wykonał
nawet własnoręcznie większą część zbroi (kolczugę, rękawice,
przeszywanicę, naramienniki, tarczę) poświęcając na to sporo wolnego
czasu. Fundusze na nasze hobby czerpiemy w zdecydowanej większości z
rodzinnych zasobów oraz z drobnych opłat za korzystanie z
naszego sprzętu podczas festynów, w których bierzemy
udział.
|